Autyzm – Zespół Aspergera

Autyzm – Zespół Aspergera

Trening słuchowy a autyzm – rozwój komunikacji i regulacja nadwrażliwości

Główna hipoteza Tomatisa jest następująca że dziecko autystyczne nie słucha.

Głównym celem treningu słuchowego w odniesieniu do osób z autyzmem jest rozwinięcie lub odbudowanie zdolności komunikacyjnych.  

U wielu dzieci w spektrum autyzmu obserwuje się trudności komunikacyjne, regres mowy lub znaczne osłabienie komunikacji. Prof. Alfred Tomatis wykazał, że w takich sytuacjach kluczową rolę odgrywa ucho oraz jego funkcje związane z przetwarzaniem, kontrolą i monitorowaniem dźwięku.

Aparat słuchowy jest sprawny. Dziecko reaguje na dźwięki – czasem nawet nadmiernie ale celowo odmawia słuchania. Odmawiając słuchania, czyli integrowania języka, dziecko będzie żyło w przestrzeni dźwiękowej, z której mowa jest wykluczona. Problem nie dotyczy więc słyszenia. Dotyczy słuchania, czyli aktywnego: selekcjonowania dźwięków, nadawania im znaczenia, integrowania informacji językowych.

Kiedy mechanizm słuchania nie funkcjonuje prawidłowo, język nie jest uprzywilejowanym sygnałem. Dziecko może funkcjonować w przestrzeni dźwiękowej, w której mowa nie ma pierwszeństwa ani znaczenia regulującego. Nie jest to świadoma odmowa słuchania. To efekt przeciążenia lub nieprawidłowej organizacji bodźców w układzie nerwowym. W takiej sytuacji komunikacja staje się dla dziecka wysiłkiem, a nie naturalnym procesem.

Przedsionek, będący częścią ucha środkowego, kontroluje równowagę, koordynację oraz napięcie mięśniowe. Gdy funkcjonowanie układu przedsionkowego jest niestabilne, dziecko może doświadczać trudności w organizowaniu bodźców napływających z otoczenia. W przypadku wystąpienia nieprawidłowości w tym układzie:

W sytuacji nadmiaru informacji sensorycznych: układ nerwowy ulega przeciążeniu, pojawia się trudność w selekcji bodźców, dziecko może ograniczać kontakt z otoczeniem jako formę ochrony, wzrasta poczucie izolacji i zmniejsza się gotowość do interakcji. To nie jest świadoma rezygnacja z kontaktu, lecz mechanizm obronny przeciążonego systemu nerwowego.

Jednym z celów treningu słuchowego jest więc stabilizacja funkcji przedsionka ucha środkowego i ułatwienie integracji sensorycznej, która u większości osób z autyzmem nie przebiega prawidłowo.

Rodzice dzieci, które przeszły analogowy trening słuchowy metodą Tomatisa, często potwierdzają poprawę zarówno w komunikacji werbalnej, jak i niewerbalnej.

Dzieci niemówiące:

  • podejmują próby wokalizacji,
  • pojawiają się sylaby i pierwsze dźwięki
  • zaczynają doświadczać własnych  możliwości głosowych
  • buduje się świadomość posiadania głosu.

Dzieci mówiące;

  • poprawia się ekspresja językowa,
  • poznają cichą i głośną mowę,
  • wypowiedzi stają się dłuższe i bardziej rozbudowane,
  • pojawiają się nowe słowa, które wcześniej nie były używane,
  • zaczynają używać zaimków osobowych (ja, ty)
  • rośnie chęć komunikowania się.

Lepsze opanowanie języka zwiększa motywację do kontaktu z innymi.

Rodzice często obserwują również:

  • poprawę kontaktu wzrokowego,
  • zmniejszenie lęku i lepsze radzenie sobie z hałasem,
  • usprawnienie koordynacji ruchowej, motoryki małej i równowagi,
  • zmniejszenie nadwrażliwości czuciowej,
  • ograniczenie zachowań autostymulacyjnych i autoagresywnych,
  • poprawę snu i apetytu,
  • większą obecność i świadomość otoczenia,
  • częstsze poszukiwanie kontaktu z innymi,
  • większą elastyczność wobec zmian,
  • dłuższą koncentrację podczas nauki i zabawy,
  • lepsze rozumienie poleceń,
  • reagowanie na bardziej złożone komunikaty,
  • mniej zachowań powtarzalnych i częstszy dobry nastrój,
  • zmniejszenie nadwrażliwości na światło, zapach, smak i dotyk,
  • okazywanie uczuć wobec rodziny i zwierząt.

Wiele dzieci z autyzmem cierpi na nadwrażliwość na bodźce słuchowe – zarówno z otoczenia, jak i z własnego ciała.

Typowe  reakcje:  

  • zatykanie uszu to obrona przed dźwiękami wchodzącymi
  • krzyki i rozdrażnienie to frustracja  wynikającą z ciągłej walki z  nieprzyjemnymi dźwiękami
  • unikanie głośnych miejsc i imprez masowych to lęk przed nieprzyjemnymi dźwiękami
  • nietolerowanie głosu niektórych osób
  • powtarzanie słów, zdań, stwierdzeń to forma samoregulacji, zagłuszenie siebie przed dźwiękami odbieranymi jako intensywne, nieprzyjemne

Przyczyną takich reakcji jest to w jaki sposób się słyszy oraz brak umiejętności filtrowania dźwięków. Dźwięki docierają do nas nie tylko przez uszy, ale także przez kości i skórę. Dźwięki odbierane drogą kostną są dominujące i nie podlegają naturalnej filtracji. Efektem jest stałe przeciążenie sensoryczne.

Jest to związane z brakiem umiejętności selekcji i filtracji dźwięków otoczenia, tła i skupieniem uwagi słuchowej na tym, co jest dla nich istotne.

Oznacza to, że wszystkie bodźce dźwiękowe odbierane są z podobną intensywnością — co może prowadzić do przeciążenia, napięcia, rozdrażnienia oraz trudności w koncentracji.

Jednym z częstych zjawisk jest nadwrażliwość na dźwięki, związana m.in. z dominacją przewodnictwa kostnego nad percepcją bębenkową (czyli słyszeniem przez ucho). Dźwięki wychwytywane przez ucho poddawane są filtracji i wyciszeniu uporczywych dźwięków   z otoczenia.

Do terapii wykorzystywana jest odpowiednio przefiltrowana  muzyka przez elektronicznie ucho,  specjalne słuchawki z przewodnictwem powietrznym i kostnym oraz ćwiczenia audio wokalne praca  z mikrofonem ( 2 etap).

Dźwięk dociera do dziecka na dwa sposoby:

  • przez ucho,
  • przez delikatne wibracje przekazywane przez kości czaszki.

Najpierw mózg odbiera dźwięk przez wibracje, a chwilę później przez ucho. Dzięki temu układ nerwowy „uczy się”, że bezpieczniej i spokojniej jest słuchać przede wszystkim przez ucho( głównego toru odbioru dźwięku). Brzmi to może skomplikowanie, ale dla dziecka jest to przyjemne                       i nieinwazyjne doświadczenie – po prostu słucha muzyki.  To precyzyjne opóźnienie mobilizuje układ nerwowy do preferowania słuchania drogą powietrzną.

Choć może to wydawać się paradoksalne, odpowiednio dobrana i kontrolowana stymulacja słuchowa pomaga układowi nerwowemu stopniowo się wyregulować. Jest skuteczną i nieinwazyjną metodą zmniejszania nadwrażliwości dźwiękowej, bezpieczna i oparta na neuroplastyczności. W efekcie:

  • dziecko mniej gwałtownie reaguje na hałas- dźwięki stają się mniej zagrażające.
  • łatwiej skupia się na głosie nauczyciela lub rodzica -poprawia się filtracja bodźców,
  • szybciej się uspokaja, czuje się bezpieczniej w codziennym otoczeniu – zmniejsza się nadaktywność.

Ponieważ zmysły są ze sobą powiązane, często obserwujemy również zmniejszenie innych nadwrażliwości – na dotyk, faktury ubrań czy niektóre smaki i konsystencji pokarmów.

Alfred Tomatis wykazał (Efekt Tomatisa Akademia Nauk 1956, Akademia Medyczna 1957 i 1960)  , słuchanie samego siebie jest zatem podstawą mowy. Możemy poprawnie wytwarzać tylko te dźwięki, które jesteśmy w stanie wyraźnie usłyszeć.

Ucho kontroluje głos – jego intensywność, płynność i artykulację. Kiedy mówimy, nieświadomie słuchamy samych siebie i na bieżąco korygujemy swoją wypowiedź.

Wiele dzieci autystycznych – broniąc się przed przeciążeniem – „wycisza” nie tylko dźwięki                          z zewnątrz, ale także własny głos. W efekcie mogą sprawiać wrażenie oderwanych zarówno od otoczenia, jak i od samych siebie.

W drugim etapie terapii wprowadzane są ćwiczenia wokalne z mikrofonem.

Dziecko:

  • mówi do mikrofonu,
  • natychmiast słyszy swój głos w słuchawkach (szczególnie w prawym uchu, które szybciej przetwarza język),
  • odbiera go zarówno przez ucho, jak i poprzez wibracje kostne
  • jeśli dziecko nie mówi nie stanowi to przeszkody do ćwiczeń.

Tworzy się tzw. „zamknięty obwód słuchowy”, który wspiera rozwój kontroli głosu i świadomości ciała.

Dla niektórych dzieci jest to doświadczenie nowe, a nawet trudne – po raz pierwszy naprawdę słyszą swój własny głos. Stopniowo uczą się go akceptować i kontrolować.

Wibracja kostna odgrywa ważną rolę w budowaniu świadomości ciała – a to jeden z fundamentów rozwoju poczucia „ja”.

W książce „Ucho i głos” prof. A. Tomatis porównuje ciało do instrumentu muzycznego. Śpiewak operowy uczy się świadomie kontrolować każdy element swojego ciała, aby wydobyć czysty dźwięk.

Podobnie dziecko w spektrum musi nauczyć się używać swojego ciała, aby przygotować się do języka.

Sesje aktywne z mikrofonem:

  • poprawić artykulację,
  • zwiększyć ekspresję językową,
  • poprawić odbiór mowy,
  • lepiej kontrolować głos,
  • budować świadomość ciała, wzmacniać poczucie własnej tożsamości.

Odnalezienie własnego głosu to często pierwszy krok do odnalezienia siebie.

Zmniejszenie nadwrażliwości, regulacja integracji sensorycznej oraz rozwój komunikacji prowadzą do stopniowego „wyjścia z pancerza ochronnego”.

Dziecko zaczyna:

  • częściej nawiązywać kontakt,
  • chętniej komunikować swoje potrzeby,
  • lepiej rozumieć otoczenie, czuć się bezpieczniej w relacjach.

Dla wielu rodzin jest to moment prawdziwego przełomu w funkcjonowaniu dziecka. Można powiedzieć, że dziecko zaczyna „słyszeć własne ciało”.

Rodzice i specjaliści potwierdzają, że stosowanie tej metody zwiększa skuteczność innych terapii.

Szybkość i intensywność zmian u każdej osoby kształtuje się indywidualnie. U niektórych efekty widoczne są już w pierwszych tygodniach, a u innych trwa to trochę dużej. Ich zakres uzależniony jest oczywiści od indywidualnego potencjału rozwojowego, wieku i zaburzeń. Trening uwagi i lateralizacji słuchowej, w połączeniu z innymi terapiami w pozytywny sposób wpływa na funkcjonowanie osób z autyzmem. Najszybciej zwykle obserwujemy zmniejszenie nadwrażliwości na bodźce.

Trening słuchowy nie jest w stanie wyeliminować wszystkich problemów, z jakimi muszą się mierzyć osoby z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, może jednak znacząco usprawnić codzienne funkcjonowanie i poprawić jakość życia danej osoby oraz jej otoczenia. Poprzez stymulację centralnego układu nerwowego przyczynia się także do zwiększenia efektywności, stosowanych w dalszej kolejności innych rodzajów terapii.

Doniesienia z badań naukowych, literatury, opinii rodziców i naszych własnych doświadczeń pracujących na analogowym elektronicznym uchu wskazują, że w istotny sposób podnosi się komfort życia osób dotkniętych tym zaburzeniem rozwojowym.